Piorunujący początek i deski Chorwata
Wszystko układało się perfekcyjnie dla brytyjskich kibiców zgromadzonych w The O2 Arena. Młody pretendent Moses Itauma (14-1, 12 KO) wszedł w walkę bez cienia kompleksów i już w drugiej rundzie posłał rywala na deski potężną kombinacją. Wydawało się, że 21-letni brytyjski diament pewnie kroczy po przejście do historii szermierki na pięści.
Zabójczy powrót i kapitulacja w dziewiątej rundzie
Filip Hrgović (21-1, 16 KO) udowodnił jednak, że potrafi przetrwać najcięższą nawałnicę ciosów. Chorwat zaczął metodycznie rozbijać młodszego rywala ciosami na dół i prawymi prostymi, przejmując inicjatywę z minuty na minutę. Itauma wyraźnie opadł z sił pod naporem twardego jak skała rywala z Bałkanów.
Dramat faworyta dopełnił się w dziewiątej rundzie. Po serii bezlitosnych ciosów Hrgovicia sędzia przerwał pojedynek na prośbę narożnika Brytyjczyka w 2:27 minucie starcia. Hrgović został nowym czempionem IBF wagi ciężkiej, serwując brytyjskim kibicom jeden z najbardziej pamiętnych powrotów ostatnich lat.