Surowy werdykt legend: Fulton na równi pochyłej | Boxing24

Surowy werdykt legend: Fulton na równi pochyłej

Dla Stephena Fultona to już drugi raz, gdy waga okazuje się nie do pokonania. Po tym, jak nie zmieścił się w limicie przed walką z Liamem Wilsonem, dokładając do tego 6,5 funta nadwagi, świat boksu zareagował z niedowierzaniem. Andre Ward nie gryzie się w język: „Fulton zostawia miliony dolarów na stole i pali za sobą mosty. Nikt nie będzie chciał ryzykować kontraktowania go, jeśli nie potrafi być profesjonalistą”.

Do chóru krytyków dołączył Roy Jones Jnr, który przypomniał historię Eddiego Mustafy Muhammada – pierwszego boksera, który po wpadce wagowej stoczył się po równi pochyłej. Obaj mistrzowie są zgodni: to nie kwestia „braku potu”, jak tłumaczył się Fulton, lecz braku dyscypliny i późnego startu przygotowań. „Jeśli nie ogarniesz się teraz, stracisz wszystko. Jesteś wielkim talentem, ale talent bez dyscypliny to tylko zmarnowany potencjał” – grzmi Ward. Czy to koniec poważnej kariery „Scoota”? Czas pokaże, ale margines błędu w boksie na tym poziomie po prostu nie istnieje.