Sunny Edwards nie zwalnia tempa. Tym razem zamiast własnej szermierki na pięści, skupia się na budowaniu karier braci Krisa i Evana Montegriffo. Gala w Gibraltarze, zaplanowana na 11 lipca, to projekt budowany od podstaw, z myślą o lokalnej społeczności.
„To mały krok” – przyznaje Edwards z charakterystycznym dla siebie dystansem. Były czempion chce, by Gibraltar stał się nową mekką boksu, oferując zawodnikom prawdziwy atut własnego terenu. „Chcę uniknąć sytuacji, w której muszę żebrać o walki dla moich chłopaków. Chcę im zapewnić własną platformę do rozwoju” – dodaje.
Edwards ma chłodną głowę. Zamiast rzucać się na głęboką wodę i rywalizować z gigantami, chce budować sukces pokaz po pokoju. „Jeden krok po kroku. Najpierw fundamenty w Gibraltarze, potem ekspansja” – mówi ambitnie. Zobaczymy, czy zza kulis będzie równie skuteczny, co wewnątrz lin.