Zaledwie kilka dni po zdobyciu pasa WBA w wadze półśredniej, Teofimo Lopez (21-2, 13 KO), zdaje się już kreślić swoją dalszą ścieżkę. Jego wzrok skierowany jest ku prawdziwym megahitom, które mogą wygenerować olbrzymie zyski. Na celowniku znalazł się zwycięzca nadchodzącego starcia pomiędzy Ryanem Garcią (25-2, 20 KO) a Conorem Bennem (24-0, 14 KO) - walki, która elektryzuje kibiców na całym świecie.
W tej sytuacji, pomimo bycia wicemistrzem WBA i oczekującym na walkę unifikacyjną, Jack Catterall (29-1, 13 KO), został najwyraźniej zignorowany przez Lopeza. To posunięcie jasno pokazuje, że Teofimo, po odzyskaniu tytułu, stawia na strategiczne pojedynki, które umocnią jego pozycję finansową i medialną, zamiast na obowiązkowe obrony, które nie gwarantują podobnych wpływów.
Taki obrót spraw z pewnością wywoła frustrację w obozie Catteralla, ale jest zgodny z trendami panującymi w nowoczesnym boksie, gdzie pieniądze często mówią głośniej niż status obowiązkowego pretendenta. Fani mogą spodziewać się gorących negocjacji i potencjalnie kolejnych hitowych starć z udziałem Lopeza, który nie zamierza zwalniać tempa na szczycie wagi półśredniej.