Wielki biznes w boksie to często tylko słowa, ale tym razem stawka jest realna. Teofimo Lopez (22-2, 13 KO) oficjalnie ogłasza swoje wejście do wagi półśredniej. „The Takeover” nie szuka wymówek po styczniowej przegranej, tylko chce od razu wejść na Mount Rushmore tego sportu.
Rywal? Rolly Romero (17-2, 13 KO), który po przerwie od boksu nie przebiera w słowach. Romero nie szczędzi gorzkich komentarzy pod adresem Devina Haneya, Conora Benna i Ryana Garcii, zarzucając im strach przed walką. „Czyste uniki. Mieliśmy kontrakty, mieliśmy terminy, a oni stchórzyli” – grzmi Romero.
Atmosfera przed galą 22 sierpnia w Las Vegas jest gęsta. Lopez, znany ze swojego ciętego języka, wyśmiał Haneya, wręczając Romero gumową kaczuszkę. To będzie „shootout” – wymiana ciosów, w której jeden błąd może przekreślić plany na przyszłość. Tom Brown z PBC ostrzega: to nie będzie przyjacielskie sparingowe spotkanie, to będzie wojna w ringu.