Wtorkowy trening medialny przyniósł długo wyczekiwane spotkanie. Tim Tszyu i Denis Nurja po raz pierwszy stanęli naprzeciw siebie, mierząc się wzrokiem przed nadchodzącym starciem. Ta bezpośrednia konfrontacja, zazwyczaj pełna psychologicznych gierek i prób zdominowania przeciwnika, tym razem miała zaskakujący przebieg.
Właśnie ten aspekt okazał się dla Tszyu najbardziej uderzający. Zamiast typowej dla medialnych spotkań ekstrawagancji czy prób wyróżnienia się, Denis Nurja zaprezentował postawę, która, paradoksalnie, wyróżniła go swoją zwyczajnością. Tszyu zauważył, że po raz pierwszy jego rywal nie starał się niczym zaimponować ani wzbudzić szczególnych emocji, co stanowiło pewnego rodzaju anomalię w świecie profesjonalnego boksu.