W oczekiwaniu na własny powrót do ringu, zaplanowany na 11 kwietnia przeciwko Arslenbekowi Makhmudovowi, Tyson Fury ponownie wywołał falę spekulacji. „Król Cyganów” otwarcie przyznaje, że w jego ocenie walka z Anthonym Joshuą pozostaje najbardziej prestiżowym i dochodowym zestawieniem, jakie można obecnie wykreować na bokserskim rynku.
Choć promotor Joshuy, Eddie Hearn, studzi emocje dotyczące natychmiastowego powrotu swojego podopiecznego, determinacja Fury'ego sugeruje, że temat „wielkiej brytyjskiej bitwy” nie został jeszcze definitywnie zamknięty. Fanom pozostaje czekać, czy te słowne zaczepki przerodzą się w konkretne negocjacje kontraktowe po kwietniowym występie Fury'ego.