Tyson Fury (35-2-1, 24 KO) kolejny raz zaskakuje. 24 lipca w Pattaya zmierzy się z Mariuszem Wachem (39-13, 20 KO) i... nie planuje transmisji na żywo. „Ten wspaniały pojedynek nie będzie streamowany! Zobaczycie go tylko w moim serialu na Netflixie” – przekazał Fury za pośrednictwem Instagrama.
Dla polskiego „Wikinga”, który najlepsze lata ma już dawno za sobą (ostatnie znaczące zwycięstwo odniósł w 2017 roku), jest to kolejna szansa na pokazanie się przed szeroką publicznością, choć w dość nietypowych okolicznościach. Fury traktuje to starcie jako rozgrzewkę przed jesiennym hitem z Anthonym Joshuą w Arabii Saudyjskiej.
Mimo zapewnień Fury’ego, w bokserskim światku mówi się, że trwają jeszcze ciche rozważania, czy walki nie udostępnić na kanale YouTube Goldstar Promotions. Póki co jednak, jedyną pewną opcją obejrzenia tego starcia jest wizyta na hali w Tajlandii lub czekanie na premierę kolejnego sezonu reality show At Home with the Furys.