Fani boksu z zapartym tchem czekają na oficjalne potwierdzenie starcia Tysona Fury’ego (36-0-1, 27 KO) z Anthonym Joshuą (28-3, 25 KO), ale „Gypsy King” właśnie ostudził entuzjazm. W ostatnim oświadczeniu, Fury zasugerował, że „raczej się to nie wydarzy”, odnosząc się do długo omawianej super-walki.
Główną przeszkodą mają być kwestie związane z wyborem odpowiedniej lokalizacji. Choć listopadowy termin był już nieoficjalnie ustalony, brak formalnego porozumienia i ciągłe negocjacje dotyczące miejsca pojedynku najwyraźniej frustrują obóz Fury’ego.
Promotor Joshuy, Eddie Hearn, wielokrotnie podkreślał, co musi zostać spełnione, aby walka doszła do skutku. Niewykluczone, że ostatnie słowa Fury’ego to element psychologicznej gry, ale z każdym dniem nadzieje na to epickie starcie wydają się maleć, pozostawiając fanów z poczuciem niedosytu.