Debata o tym, kto jest „największym wszech czasów” w boksie, zawsze budziła ogromne kontrowersje, zwłaszcza gdy porównujemy zawodników z różnych er. Na warsztat wziął ją ostatnio Tyson Fury (34-1-1, 24 KO), który wyraził swoje zdanie na temat zestawiania osiągnięć Oleksandra Usyka (22-0, 14 KO) i legendarnego Muhammada Alego.
Dla wielu odpowiedź wydaje się prosta - Ali był kompletniejszym pięściarzem wagi ciężkiej, który udowodnił swoją wyższość przeciwko wyższemu kalibrowi rywali na przestrzeni imponującej kariery obejmującej 61 walk. Fury jednak zaznacza, że takie porównania są problematyczne. „Nie da się porównać jabłek z pomarańczami. Czasy się zmieniają, style się zmieniają, a warunki, w jakich walczyli Ali i Usyk, są po prostu inne - powiedział ‘Gypsy King’. - Ali był bogiem swojej ery, ale Usyk to geniusz naszych czasów. Obaj osiągnęli absolutne wyżyny, ale w swoich własnych kontekstach.”
Słowa Fury'ego rzucają nowe światło na odwieczną dyskusję. Zamiast jednoznacznie wskazywać zwycięzcę, „Gypsy King” podkreśla, że docenianie wielkości każdego z tych mistrzów, patrząc przez pryzmat ich epoki, jest kluczowe. Zarówno Ali, jak i Usyk, zapisali się złotymi zgłoskami w historii boksu, każdy na swój unikalny sposób, inspirując miliony fanów na całym świecie.