Szach i mat wagi ciężkiej. Oleksandr Usyk (25-0, 16 KO) zdecydował się na odważny krok i zwakował swoje pasy WBC, WBA oraz IBF. Ukrainiec nie zamierza być zakładnikiem obowiązkowych obron i rankingowych gier. Zamiast mierzyć się z Agitem Kabayelem, wybiera wielkie nazwisko i walkę, która elektryzuje kibiców na całym świecie.
Jak potwierdził promotor Eddie Hearn, dopięto szczegóły starcia z Deontayem Wilderem. Dla Usyka, który na swoim rozkładzie ma już Anthony’ego Joshuę, Tysona Fury’ego i Daniela Duboisa, były mistrz WBC jest ostatnim wielkim wyzwaniem w drodze do domknięcia historycznego dziedzictwa. Doradca pięściarza, Sergey Lapin, podkreśla: to świadoma decyzja, by nadać nowy impuls dywizji i pozwolić młodszym wilkom przejąć stery. Tymczasem Agit Kabayel już cieszy się z wakatu, przejmując tron federacji WBC.