Pojedynek, który lokalne media i kibice zdążyli już okrzyknąć mianem „scenariusza z filmu Rocky”, kosztował obu pięściarzy mnóstwo zdrowia. Chris Billam-Smith oraz Ryan Rozicki stworzyli w ringu ringową wojnę, która od pierwszego gongu obfitowała w potężne wymiany. Niezwykle wysokie tempo oraz bezkompromisowy styl obu zawodników sprawiły, że tuż po zakończeniu starcia sztaby medyczne zdecydowały o przetransportowaniu obu wojowników do szpitala.
Na szczęście hospitalizacja miała charakter wyłącznie prewencyjny. Jak poinformowały brytyjskie media, żaden z pięściarzy nie musiał spędzić nocy na oddziale i obaj zostali wypisani po przejściu niezbędnych badań kontrolnych. Kibice mogą więc odetchnąć z ulgą – choć walka odcisnęła wyraźne piętno na zdrowiu zawodników, ich życiu i dalszym karierom nie zagraża niebezpieczeństwo.