Jeszcze niedawno świat boksu czekał na ruch Oleksandra Usyka. Dziś wiemy, że Ukrainiec żegna się z pasami WBC, WBA i IBF, by skupić się na „ostatnim tańcu” z Deontayem Wilderem. Reakcja WBC była błyskawiczna – Agit Kabayel został wyniesiony do rangi pełnoprawnego mistrza i już zdążył rzucić wyzwanie gigantom pokroju Joshuy czy Fury’ego.
Chaos pogłębia sytuację IBF, która wyznaczyła Franka Sancheza do walki z Mosesem Itaumą, ignorując ambicje Filipa Hrgovicia. Do tego dochodzą kuriozalne zestawienia: Fury chce bić się z Mariuszem Wachem w Tajlandii, a Joshua ma krzyżować rękawice z Kristianem Prengą. Mimo „szczytu pokojowego” zorganizowanego przez Turkiego Alalshikha 1 lipca, wody w wadze ciężkiej pozostają wzburzone jak nigdy dotąd.