Eddie Hearn nie przebiera w słowach: „To będzie najbardziej brutalny pokaz, jaki kiedykolwiek widzieliście”. Promotor Jarona Ennisa (35-0, 31 KO) jest przekonany, że jego zawodnik to prawdziwe zwierzę w ringu. Z drugiej strony Todd DuBoef z Top Rank wierzy w Xandera Zayasa (23-0, 13 KO). „Portoryko pragnie kolejnego Trinidady czy Cotto i Zayas doskonale wie, że to on przejmie tę pałeczkę” – twierdzi DuBoef.
Obaj pięściarze są napompowani pewnością siebie. Ennis zapowiada „napad w ringu” i ostrzega kibiców: „Nie mrugajcie, nie wychodźcie po popcorn”. Z kolei Zayas, który od 16. roku życia buduje swoją drogę w Top Rank, deklaruje, że jest gotowy przejąć świat. „Wychodzę tam, żeby wygrać i świetnie się bawić” – mówi pewny swego Portorykańczyk.
Trenerzy również dolewają oliwy do ognia. Bozy Ennis, ojciec Jarona, zapowiada nokaut, jeśli tylko Zayas spróbuje narzucić otwartą wymianę. Obóz Portorykańczyka odpowiada: to był właśnie ten pojedynek, o który zabiegaliśmy. Ring w Barclays Center zweryfikuje, czyje ambicje są poparte realnymi umiejętnościami.